Dyrektywa EPBD w praktyce: Wymagania dla nowych budynków po 2028 i 2030 roku

EPBD

Rewizja dyrektywy EPBD (Dyrektywa UE 2024/1275) to punkt zwrotny w europejskim, a wkrótce i polskim prawie budowlanym. Wprowadza ona zupełnie nowy, znacznie bardziej rygorystyczny standard dla nowo powstających obiektów. Dotychczasowy wymóg budowania obiektów „o niemal zerowym zużyciu energii” (nZEB), z którym rynek zdążył się już oswoić, odchodzi do lamusa. Zastąpi go budynek zeroemisyjny (ZEB – Zero-Emission Building). Nowe przepisy wymuszają nie tylko ekstremalnie wysoką efektywność energetyczną, ale także obligatoryjne instalacje wykorzystujące energię słoneczną oraz konieczność raportowania śladu węglowego w całym cyklu życia budynku (GWP). Dla projektantów, deweloperów oraz inwestorów oznacza to jedno: obiekty, które będą ubiegać się o pozwolenie na budowę po 2028 lub 2030 roku, muszą być projektowane według nowych zasad już dzisiaj. Optymalizacja energetyczna budynku, wspierana profesjonalnym opracowaniem energetycznym, nie jest już tylko dodatkiem – stała się krytycznym elementem koncepcji architektonicznej i warunkiem dopuszczenia inwestycji do realizacji.

Aby w pełni zrozumieć skalę nadchodzących zmian legislacyjnych i technologicznych, należy precyzyjnie zestawić ze sobą dwa kluczowe pojęcia, które będą determinowały jakość energetyczną obiektów budowlanych przez najbliższe lata.

Zgodnie z dotychczas obowiązującymi przepisami, budynek nZEB (z ang. nearly Zero-Energy Building), czyli „budynek o niemal zerowym zużyciu energii”, definiowany jest jako obiekt o bardzo wysokiej charakterystyce energetycznej. Wymaga on bardzo małej ilości energii do normalnego funkcjonowania, a owo szczątkowe zapotrzebowanie powinno w znacznym stopniu pochodzić ze źródeł odnawialnych. W polskich warunkach prawnych standard ten został wdrożony poprzez wymagania Warunków Technicznych obowiązujące od 1 stycznia 2021 roku (WT 2021). W praktyce inżynierskiej oznacza to spełnienie rygorystycznych progów wskaźnika zapotrzebowania na nieodnawialną energię pierwotną (wskaźnik EP) oraz współczynników przenikania ciepła (U). Przykładowo, maksymalna wartość wskaźnika EP dla nowych budynków mieszkalnych jednorodzinnych wynosi obecnie 70 kWh/(m²·rok).

Nowa dyrektywa EPBD idzie jednak znacznie dalej, wprowadzając standard ZEB (z ang. Zero-Emission Building), czyli „budynek bezemisyjny”. Zgodnie z art. 2 pkt 2 zrewidowanej dyrektywy, jest to budynek o jeszcze wyższej charakterystyce energetycznej, który spełnia łącznie trzy kluczowe kryteria:

  •  wymaga zerowej lub bardzo małej ilości energii,

  •  nie wytwarza na miejscu żadnych emisji dwutlenku węgla z paliw kopalnych,

  •  wytwarza zerowe lub bardzo małe ilości operacyjnych emisji gazów cieplarnianych.

Różnica technologiczna jest fundamentalna. O ile budynek w standardzie nZEB mógł być nadal z powodzeniem ogrzewany wysokoefektywnym kotłem gazowym (pod warunkiem zbilansowania wskaźnika EP na przykład za pomocą instalacji fotowoltaicznej), o tyle budynek ZEB ma całkowity zakaz generowania bezpośrednich emisji z paliw kopalnych w miejscu jego posadowienia. Zapotrzebowanie na energię w obiekcie zeroemisyjnym musi być pokrywane głównie przez energię ze źródeł odnawialnych wytwarzaną na miejscu lub w pobliżu, energię odnawialną ze społeczności energetycznych, albo energię z efektywnych systemów ciepłowniczych i chłodniczych. Dla branży oznacza to nieodwracalne przejście na pompy ciepła, kotły przetwarzające biopaliwa lub wpięcie do nowoczesnych, zdekarbonizowanych miejskich sieci ciepłowniczych.

Harmonogram wprowadzania wymogów zeroemisyjności dla nowo projektowanych budynków został w dyrektywie EPBD zdefiniowany w sposób kaskadowy. Ustawodawca unijny nakłada rolę liderów rynkowej transformacji na szeroko pojęty sektor publiczny, dając podmiotom prywatnym nieco więcej czasu na dostosowanie łańcuchów dostaw i modeli biznesowych.

Zestawienie najważniejszych dat i wymagań wynikających z nowych przepisów przedstawia się następująco:

  • Standard przejściowy (do 2028 / 2030 r.): obowiązuje standard nZEB (budynek o niemal zerowym zużyciu energii), wszystkie nowe budynki muszą być zgodne z aktualnymi Warunkami Technicznymi (WT 2021), co oznacza spełnienie określonych limitów wskaźnika EP. Dopuszczalne jest nadal wspomaganie obiektu paliwami kopalnymi na miejscu (np. wysokosprawny kondensacyjny kocioł gazowy, olejowy), o ile całkowity bilans energetyczny mieści się w normie.

  • Od 1 stycznia 2028 r. – budynki publiczne: wchodzi w życie standard ZEB (budynek bezemisyjny) dla nowych budynków będących własnością instytucji publicznych. Wymagana jest ekstremalnie wysoka efektywność energetyczna oraz całkowity zakaz emisji CO2 z paliw kopalnych na miejscu. Zasilanie musi pochodzić w bardzo wysokim stopniu z OZE lub z efektywnych systemów ciepłowniczych.

  • Od 1 stycznia 2030 r. – wszystkie nowobudowane budynki: standard ZEB zaczyna obowiązywać powszechnie, obejmując obiekty komercyjne, przemysłowe oraz budownictwo mieszkalne. Oznacza to pełną zeroemisyjność operacyjną (zakaz lokalnych emisji z paliw kopalnych). Ponadto obiekty te będą musiały być projektowane w technologii „solar-ready” i posiadać infrastrukturę wspierającą zrównoważoną mobilność.

Dla deweloperów i inwestorów komercyjnych rok 2030 może wydawać się datą odległą, jednak w realiach procesów budowlanych to nieomal „jutro”. Projektowanie dużych osiedli mieszkaniowych, centrów logistycznych czy biurowców to proces trwający nierzadko kilka lat – od przygotowania koncepcji po wydanie ostatecznego pozwolenia na budowę. Jeśli inwestycja „utknie” na etapie administracyjnym i pozwolenie będzie procedowane po 1 stycznia 2030 roku, budynek niespełniający założeń ZEB po prostu go nie otrzyma. W Optima RES doradzamy naszym Klientom, by przy obiektach komercyjnych i mieszkaniowych planowanych do realizacji na przełomie lat 2028-2030, już teraz przeprowadzać wstępne symulacje audytorskie w oparciu o wytyczne ZEB. Pozwala to uniknąć późniejszych, drastycznych i bardzo kosztownych zmian w projekcie architektoniczno-budowlanym.

Kolejnym filarem nowej dyrektywy EPBD jest maksymalizacja wykorzystania energii słonecznej na poziomie samego budynku. Ustawodawca unijny dostrzegł, że dachy i fasady budynków to potężny, wciąż niewykorzystany potencjał dla generacji rozproszonej.

Dyrektywa wprowadza tzw. „mandat solarny” (zgodnie z art. 10), czyli harmonogram obowiązkowego montażu instalacji wykorzystujących energię słoneczną. Harmonogram ten jest napięty i bezwzględny dla nowych inwestycji:

  • od 31 grudnia 2026 r. obowiązek ten obejmie wszystkie nowe budynki publiczne i niemieszkalne o powierzchni użytkowej przekraczającej 250 m²,
  •  od 31 grudnia 2029 r. mandat solarny zostanie rozszerzony na wszystkie nowe budynki mieszkalne, a także na nowe zadaszone parkingi fizycznie przylegające do budynków.

Wymóg będzie stopniowo rozszerzany również na istniejące budynki niemieszkalne i publiczne przy okazji ich ważniejszych renowacji.

W praktyce oznacza to, że projektując nowy budynek (nawet przed datami wejścia w życie standardu ZEB), instalacja fotowoltaiczna lub kolektory słoneczne przestają być opcją pozwalającą „podciągnąć” wskaźnik EP, a stają się twardym wymogiem prawnym.

Zanim jednak fizyczny montaż paneli stanie się obowiązkowy dla każdego budynku mieszkalnego, prawo wymaga, aby obiekt był „gotowy na słońce”. EPBD nakazuje, aby wszystkie nowe budynki były projektowane w taki sposób, aby zoptymalizować ich potencjał w zakresie wykorzystania energii słonecznej.

Z perspektywy inżynierskiej „solar-ready” to wymóg przemyślanej koncepcji architektoniczno-konstrukcyjnej. Projektant musi uwzględnić optymalną ekspozycję dachu, unikać zbędnych zacienień (np. od central wentylacyjnych), przewidzieć odpowiednią nośność konstrukcji dachu na dodatkowe obciążenia (moduły i stelaże), a także zaplanować przepusty kablowe oraz miejsce w rozdzielniach na falowniki czy przyszłe magazyny energii elektrycznej. Brak takich rezerw na wczesnym etapie to nie tylko błąd projektowy, ale też bariera, która może uniemożliwić odbiór budynku. Analiza potencjału solarnego na etapie koncepcji to jedna z kluczowych usług, w których wspieramy pracownie architektoniczne jako audytorzy Optima RES.

Definicja ZEB to nie tylko zakaz emisji z paliw kopalnych, ale i ostre wytyczne dotyczące samej „skorupy” budynku i jego systemów wewnętrznych.

Aby budynek był zeroemisyjny, musi cechować się niezwykle niskim zapotrzebowaniem na energię. Dyrektywa wprost wskazuje (art. 11 ust. 3), że maksymalny próg zapotrzebowania na energię dla budynku ZEB musi być o co najmniej 10% niższy od progu całkowitego zużycia energii pierwotnej ustalonego na poziomie krajowym dla budynków nZEB w dniu 28 maja 2024 roku.

Dla Polski oznacza to konieczność rewizji obecnych Warunków Technicznych. Wymaga się jeszcze lepszej izolacyjności przegród (ścian, dachów, posadzek), minimalizacji mostków cieplnych oraz perfekcyjnej szczelności powietrznej, która wymusza stosowanie wysokosprawnej wentylacji mechanicznej z odzyskiem ciepła (rekuperacji). „Podciąganie” wyników wyłącznie za pomocą PV nie będzie już wystarczające – budynek musi po prostu potrzebować fizycznie mniej energii do zapewnienia komfortu cieplnego.

To jedna z najgłośniejszych zmian. Zgodnie z dyrektywą, już od 1 stycznia 2025 roku państwa członkowskie zaprzestaną udzielania jakichkolwiek zachęt finansowych do instalacji samodzielnych kotłów zasilanych wyłącznie paliwami kopalnymi (gaz, olej, węgiel).

W kontekście nowych budynków ZEB (od 2028/2030 r.) sprawa jest zero-jedynkowa: budynek nie może emitować na miejscu CO2 z paliw kopalnych. To ostatecznie eliminuje tradycyjne kotłownie gazowe i olejowe z nowo powstających obiektów. Przyszłość projektowania źródeł ciepła należy do pomp ciepła, ogrzewania elektrycznego zasilanego z instalacji fotowoltaicznych, a tam gdzie to możliwe technicznie i uzasadnione ekonomicznie – do zasilania z efektywnych, zdekarbonizowanych sieci ciepłowniczych.

Nowe obiekty to nie tylko świetna izolacja, ale i inteligencja budynkowa. EPBD narzuca (art. 13), aby nowe budynki były wyposażone w samoregulujące urządzenia, które regulują temperaturę oddzielnie w poszczególnych pomieszczeniach lub strefach ogrzewanych. Dodatkowo państwa członkowskie mają zapewnić przepisy zachęcające do instalacji niskotemperaturowych systemów ogrzewania.

W przypadku nowych budynków niemieszkalnych zeroemisyjnych pojawia się wymóg wyposażenia ich w urządzenia pomiarowe i sterujące do monitorowania oraz regulacji jakości powietrza wewnętrznego. Jako audytorzy w Optima RES widzimy, że projektowanie systemów HVAC staje się procesem wysoce zintegrowanym z automatyką budynkową BMS, a rola precyzyjnych obliczeń zapotrzebowania na moc jest dziś ważniejsza niż kiedykolwiek wcześniej.

Przejście na standard ZEB to tylko połowa rewolucji. Dyrektywa EPBD po raz pierwszy na tak szeroką skalę wprowadza do unijnego prawodawstwa budowlanego pojęcie współczynnika globalnego ocieplenia w całym cyklu życia budynku (GWP – Global Warming Potential, często określane w branży jako WLC – Whole Life Carbon). Oznacza to, że projektanci i audytorzy nie będą już skupiać się wyłącznie na energii operacyjnej (zużywanej w trakcie eksploatacji), ale będą musieli skrupulatnie rozliczyć emisje wbudowane (powstające na etapie produkcji materiałów budowlanych, transportu, wznoszenia obiektu, a w końcu jego rozbiórki i utylizacji).

Nowe przepisy wprowadzają twardy harmonogram raportowania śladu węglowego w świadectwach charakterystyki energetycznej nowych budynków. Zgodnie z dyrektywą EPBD, wskaźnik GWP w cyklu życia musi być obliczany i ujawniany:

  • Od 1 stycznia 2028 r. – w przypadku wszystkich nowych budynków o powierzchni użytkowej przekraczającej 1000 m².

  • Od 1 stycznia 2030 r. – w przypadku absolutnie wszystkich nowych budynków, bez względu na ich powierzchnię.

Współczynnik ten ma być wyrażany jako wskaźnik liczbowy w kilogramach ekwiwalentu CO2 na metr kwadratowy powierzchni użytkowej (kg CO2e/m²). Obliczenia te będą opierać się na normie EN 15978 oraz unijnych ramach Level(s). Myślę, że obu tym dokumentom będzie należał się oddzileny artykuł w przyszłości.

Samo obliczanie to dopiero początek. Zgodnie z art. 7 dyrektywy, do 1 stycznia 2027 r. państwa członkowskie (w tym Polska) mają obowiązek opublikować mapy drogowe (tzw. roadmapy), w których określą maksymalne wartości graniczne GWP dla nowych budynków, obowiązujące od 2030 roku, z uwzględnieniem stopniowej tendencji spadkowej w kolejnych latach.

Jak sytuacja wygląda obecnie w Polsce? Zgodnie z analizami zawartymi w polskim Krajowym Planie Renowacji Budynków (KPRB), w naszym kraju nie wprowadzono dotąd ustawowego obowiązku wyznaczania GWP, a certyfikacja wielokryterialna obejmująca analizę cyklu życia (LCA) jest praktyką dobrowolną. Jednakże, pilotażowe badania przywoływane w KPRB pokazują skalę wyzwania: dla przykładowych budynków biurowych wskaźnik GWP wynosi od 3246 do nawet 5000 kg CO2e/m² (w cyklu 50-60 lat), a dla budynków wielorodzinnych około 1653 kg CO2e/m². Zoptymalizowanie tych wyników będzie wymagało potężnych zmian w doborze materiałów konstrukcyjnych i izolacyjnych.

Wprowadzenie GWP wymusza całkowitą integrację analizy energetycznej z analizą cyklu życia budynku (LCA). Projektant konstrukcji, architekt oraz audytor energetyczny będą musieli ściśle współpracować już na etapie koncepcji. W Optima RES zauważamy, że to właśnie na barki audytorów spadnie w dużej mierze ciężar weryfikacji i wpisywania wyników GWP do nowych świadectw charakterystyki energetycznej. Wybór np. izolacji ze styropianu, wełny czy piany PIR będzie rozpatrywany nie tylko pod kątem współczynnika lambda, ale również śladu węglowego wbudowanego w dany materiał.

Wejście w życie zrewidowanej dyrektywy EPBD to trzęsienie ziemi dla procesu inwestycyjnego. Branża musi przestawić tory z myślenia o „spełnianiu minimalnych Warunków Technicznych” na holistyczne projektowanie zeroemisyjne.

Dotychczas audytor energetyczny często dołączał do procesu na etapie końcowego projektu budowlanego, by „spiąć” charakterystykę energetyczną i wystawić odpowiedni dokument. Nowe wymogi sprawiają, że to podejście staje się wysoce ryzykowne. Specjalista ds. energetyki budynku oraz ekspert od obliczeń LCA muszą uczestniczyć w procesie już na etapie koncepcji. W Optima RES podkreślamy, że optymalizacja bryły, wczesne zaplanowanie orientacji pod instalacje „solar-ready” oraz dobór materiałów o niskim śladzie węglowym są kluczowe, aby w ogóle móc starać się o pozwolenie na budowę po 2028/2030 roku. Niezbędna staje się również biegła integracja tych wymagań z nowymi programami wsparcia finansowego.

Świadectwa charakterystyki energetycznej oraz dokumentacja przedprojektowa ulegną znacznemu poszerzeniu. Oprócz standardowych wyliczeń wskaźników EU, EK i EP, dokumentacja będzie musiała jednoznacznie potwierdzać spełnienie standardu ZEB (tj. wykazywać brak lokalnych emisji z paliw kopalnych). Dodatkowo, niezbędna będzie kalkulacja GWP w cyklu życia, rzetelna analiza gotowości solarnej oraz udokumentowanie zgodności systemów technicznych z wymogami dotyczącymi inteligentnego sterowania temperaturą.

Zignorowanie nadchodzących zmian legislacyjnych przez deweloperów niesie za sobą poważne konsekwencje biznesowe:

  • możliwość braku uzyskania pozwolenia na budowę dla obiektów niespełniających standardu ZEB, których proces administracyjny przeciągnie się poza rok 2030, po prostu nie zostaną dopuszczone do budowy,

  • budynki niespełniające rygorystycznych kryteriów zrównoważonego rozwoju (w tym wymogów unijnej Taksonomii, z którą EPBD jest ściśle powiązana) będą tracić na wartości, a ich sprzedaż czy komercjalizacja stanie się trudniejsza,

  • fundusze inwestycyjne oraz banki udzielające „zielonych kredytów” już teraz uzależniają marże od wskaźników ESG – budynek oparty na starych technologiach (np. ogrzewaniu gazowym) nie uzyska korzystnego finansowania.

Jako inżynierowie i audytorzy, zalecamy inwestorom i biurom projektowym podjęcie natychmiastowych działań adaptacyjnych. Niestety czasu na naukę na błędach, w tym wypadku nie ma:

Krok 1: śledzenie procesu wdrażania EPBD w Polsce. Przed nami kluczowe nowelizacje Prawa budowlanego, Warunków Technicznych oraz Ustawy o charakterystyce energetycznej budynków. Zrozumienie, jak polski rząd zdefiniuje progi wskaźnika GWP (do 2027 r. ), jest fundamentalne.

Krok 2: aktualizacja standardów projektowych. Standardy projektowe muszą już dziś uwzględniać wytyczne dla budynków ZEB oraz obejmować zintegrowane obliczenia GWP.

Krok 3: rozwój kompetencji w zakresie LCA/LCC. Wymóg liczenia śladu węglowego sprawia, że analizy Life Cycle Assessment (LCA) stają się chlebem powszednim. Warto poszerzać współpracę z doświadczonymi audytorami z Optima RES, którzy dysponują kompetencjami do tworzenia takich bilansów.

Krok 4: wczesne planowanie instalacji solarnych. Przemyślana integracja fotowoltaiki (BIPV/BAPV) z bryłą budynku, nośnością dachu i infrastrukturą elektryczną musi stać się punktem wyjścia dla każdego nowego szkicu architektonicznego.

Krok 5: dialog z sektorem finansowym. Planując inwestycje na lata 2028-2030, warto już teraz konsultować z bankami wymagania Taksonomii UE i kryteriów ESG. To uwarunkuje dostęp do kapitału.

Podsumowując: przemysł budowlany stoi u progu ogromnej transformacji. Budynki zeroemisyjne przestają być rynkową niszą dla pionierów – stają się nowym, powszechnym prawem.

W Optima RES jesteśmy gotowi na nowe wymogi dyrektywy EPBD. Nasze opracowania od dawna wykraczają poza standardowe minimum, wykorzystując zaawansowane modelowanie energetyczne oraz kompleksowe analizy LCA i GWP. Zamiast dostarczać jedynie dokumentację, oferujemy inżynierskie partnerstwo, które pozwala zoptymalizować koszty inwestycji w stronę standardu ZEB i zabezpieczyć ją przed ryzykiem utraty wartości rynkowej.

Jeśli szukasz partnera, który przygotuje Twoją firmę lub nową nieruchomość do rygorystycznych wymogów po 2028 i 2030 roku – zapraszamy do kontaktu.

Picture of Michał Górczyński

Michał Górczyński

Audytor i doradca energetyczny, CEO Optima RES Sp. z o.o.


Od 2016 roku związany z branżą instalacji HVAC i doradztwa energetycznego. Ekspert Audytor Energetyczny Banku Gospodarstwa Krajowego, Ekspert Efektywności Energetycznej Programu Priorytetowego Czyste Powietrze, Rekomendowany Audytor Związku Audytorów Energetycznych. Wierzy, że istnieje możliwość połączenia opłacalności z ekologią na fundamencie zdrowego rozsądku i wiedzy inżynierskiej. Pasjonat nowoczesnych technologii w budownictwie.

Udostępnij

Facebook
LinkedIn
X
Pinterest

Więcej artykułów