Dofinansowanie termomodernizacji szpitali z NFOŚiGW

Dofinansowanie termomodernizacji szpitali z NFOŚiGW

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zatwierdził program priorytetowy „Poprawa efektywności energetycznej budynków szpitalnych” z budżetem miliarda złotych. Nabór zaplanowano na drugą połowę 2026 roku. I już na tym etapie muszę postawić tezę, która dla wielu dyrektorów szpitali będzie nieprzyjemna: dofinansowanie termomodernizacji szpitali w tym programie nie polega na klasycznym dociepleniu ścian. To jedno z najbardziej wymagających przedsięwzięć inwestycyjnych, jakie NFOŚiGW postawił przed sektorem.. a wysokość dotacji, 85% albo 49% kosztów, uzależniona jest od przyznanych punktów.

Jako audytor, który na co dzień sprawdza dokumentację energetyczną z ramienia BGK, widzę dokładnie to samo w każdym nowym programie: kto nie przeczyta kryteriów punktowych ze zrozumieniem, ten składa wniosek na 49% zamiast 85% — i dowiaduje się o tym dopiero po ocenie. Dlatego ten artykuł zaczynam nie od budżetu, tylko od punktacji.

Zanim przejdę do sedna, cztery twarde parametry z dokumentów programowych. Budżet to 1 000 000 000 zł, z czego 900 mln zł na formy bezzwrotne (dotacje) i 100 mln zł na formy zwrotne (pożyczki). Program realizowany jest ze środków Funduszu Modernizacyjnego w latach 2026–2030, przy czym umowy podpisywane będą do 31.12.2029 r., a środki wydatkowane do 31.12.2030 r.

Beneficjentem nie jest sam szpital, lecz jednostka samorządu terytorialnego (lub jej związek) — jako podmiot tworzący SPZOZ, jako właściciel co najmniej 51% udziałów lub akcji podmiotu leczniczego prowadzącego szpital, albo jako podmiot tworzący szpital w formie samorządowej jednostki budżetowej. To istotne już na starcie: wniosek składa samorząd, a nie dyrekcja placówki, co wymaga wcześniejszego uzgodnienia audytu z organem prowadzącym.

Warunek wejścia jest jednoznaczny. Zakres modernizacji musi wynikać z audytu energetycznego wykazującego minimum 30% redukcji zapotrzebowania na energię pierwotną i minimum 25% redukcji energii końcowej względem stanu istniejącego. Poniżej tych progów wniosek w ogóle nie kwalifikuje się do programu. To nie jest cel — to dopiero bilet wstępu.

Przejdźmy do miejsca, w którym rozstrzyga się los wniosku. W naborze ciągłym konkurencyjnym obowiązuje dziewięć kryteriów jakościowych punktowych, dających łącznie maksymalnie 11 punktów. Trzy progi trzeba zapamiętać:

  • poniżej 5 punktów — wniosek podlega odrzuceniu, koniec drogi;
  • poniżej 7 punktów — dotacja spada do 49% kosztów kwalifikowanych;
  • 7 punktów i więcej — pełne 85% dotacji (przy zachowaniu limitu kosztu jednostkowego).

Różnica między 49% a 85% na inwestycji za kilkanaście milionów złotych to kilka milionów złotych z budżetu samorządu. O tę różnicę toczy się cała gra — i dlatego trzeba rozłożyć punktację na czynniki pierwsze.

Punkty dzielą się na dwie grupy. Pierwsza to dwa kryteria „energetyczne”, w których można zdobyć po 2 punkty:

  • Redukcja energii pierwotnej (Ep): 30–45% to 0 pkt, 45–60% to 1 pkt, a dopiero 60% i więcej daje 2 pkt.
  • Standard EKH+W (energia końcowa na ogrzewanie, wentylację i c.w.u.): dla budynków opieki zdrowotnej powyżej 250 kWh/m²·rok to 0 pkt, przedział 210–250 to 1 pkt, a poziom 210 kWh/m²·rok i niższy — 2 pkt.

Nawet w idealnym scenariuszu te dwa kryteria dają razem 4 punkty. I tu pojawia się arytmetyka, którą chcę, żeby wybrzmiała: samą głęboką termomodernizacją budynku nie da się zdobyć 7 punktów. Brakujące co najmniej 3 punkty trzeba zebrać z drugiej grupy kryteriów, a każde z nich to konkretna instalacja techniczna, po 1 punkcie:

  • współpracujące OZE produkujące energię elektryczną (fotowoltaika, turbiny wiatrowe) — 1 pkt;
  • magazyny energii współpracujące z OZE — 1 pkt;
  • sezonowe magazyny energii (LDES) — 1 pkt;
  • wymiana lub modernizacja nieefektywnego źródła ciepła, w tym z wykorzystaniem OZE — 1 pkt;
  • wentylacja mechaniczna, najlepiej z odzyskiem ciepła — 1 pkt;
  • zintegrowany system zarządzania budynkiem (BMS/EMS) — 1 pkt;
  • rozwiązania proekologiczne, czyli niebiesko-zielona infrastruktura i gospodarka obiegu zamkniętego — 1 pkt.

Innymi słowy: konstrukcja punktacji jest tak ustawiona, że próg 85% dotacji jest osiągalny wyłącznie dla przedsięwzięć kompleksowych, łączących głęboką termomodernizację z odnawialnymi źródłami energii i automatyką. To świadoma decyzja projektodawcy programu — i to ona zamienia „ocieplenie szpitala” w wielobranżowy projekt inżynierski.

Rozwinę wniosek z poprzedniej sekcji, bo to najczęściej niedoszacowany element. Żeby przekroczyć próg 7 punktów, dyrektor szpitala w praktyce musi wpisać do zakresu inwestycji trzy rzeczy, które z klasyczną termomodernizacją mają niewiele wspólnego.

Po pierwsze — OZE elektryczne. Kryterium nagradza instalację fotowoltaiczną współpracującą z budynkiem. W szpitalu, który pracuje 24 godziny na dobę i ma wysoki, stabilny pobór energii elektrycznej, PV to nie ozdoba, tylko realne źródło punktu i realne oszczędności. Warto pamiętać, że osobno punktowane są magazyny energii współpracujące z tą instalacją — to kolejny punkt do zdobycia.

Po drugie — modernizacja źródła ciepła. Program wprost wyklucza z kwalifikacji instalację i modernizację źródeł na paliwa kopalne. Punkt dostaje ten, kto sięga po rozwiązania efektywne, w praktyce najczęściej po pompy ciepła współpracujące z fotowoltaiką. Kto planuje „przy okazji” wymienić kocioł gazowy na nowszy, nie tylko nie zdobędzie punktu — poniesie ten koszt jako niekwalifikowany.

Po trzecie — automatyka budynkowa. Kryterium „system zarządzania energią” nagradza zintegrowany system BMS/EMS monitorujący i optymalizujący pracę wentylacji, ogrzewania i oświetlenia we współpracy z OZE. To jest właśnie BACS — Building Automation and Control Systems — czyli warstwa sterowania HVAC, bez której nowoczesny szpital nie domknie bilansu energetycznego. W audycie nie wystarczy ją wymienić z nazwy; trzeba pokazać, jakie instalacje obejmuje i jak przekłada się na redukcję zużycia.

Do tego dochodzi wentylacja mechaniczna z odzyskiem ciepła oraz rozwiązania proekologiczne. Zsumujmy realny scenariusz na 85%: 2 pkt za redukcję Ep, 2 pkt za standard EKH+W, po 1 pkt za PV, pompę ciepła, wentylację i BMS. To już 8 punktów — ale każdy z tych elementów musi wynikać z audytu i być policzony, a nie dopisany. Program dodatkowo dopuszcza, by do 15% kosztów kwalifikowanych stanowiły elementy niewynikające wprost z audytu — magazyny energii, cyfryzacja budynku, zielone dachy czy retencja wód opadowych — co daje pole do zebrania ostatnich punktów.

Tu dochodzimy do drugiego filaru programu, który zmienia perspektywę całkowicie. Program stanowi, że podmioty lecznicze prowadzące szpitale powyżej I poziomu systemu podstawowego szpitalnego zabezpieczenia (zgodnie z art. 95l ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej) realizują inwestycje tylko i wyłącznie w formule ESCO/EPC. W praktyce oznacza to, że ścieżka dotacyjna z klasyczną punktacją zostaje zarezerwowana dla najmniejszych placówek I poziomu, a znacząca część sektora — od szpitali II poziomu wzwyż — nie ma tu wyboru.

Co to jest ESCO/EPC? To formuła, w której wyspecjalizowana firma (ESCO) finansuje i realizuje modernizację, a jej wynagrodzenie rozliczane jest z osiągniętych oszczędności energii (Energy Performance Contracting). Inwestycje w tej formule rządzą się odrębnymi zasadami:

  • podlegają odrębnemu naborowi ciągłemu, nie konkurencyjnemu;
  • nie są oceniane według kryteriów jakościowych punktowych — nie dotyczy ich walka o 7 punktów;
  • intensywność dotacji wynosi do 49% kosztów kwalifikowanych;
  • nie obowiązuje ich limit kosztu jednostkowego 2 500 zł/m²;
  • finansowanie pożyczkowe może zostać podwyższone do 100% kosztów kwalifikowanych, a kwalifikowany jest też koszt doradcy technicznego (facylitatora EPC).

Warto podkreślić rzecz, którą łatwo przeoczyć: brak punktacji w ścieżce ESCO/EPC nie oznacza, że jest łatwiej. Formuła ta wymaga wiarygodnego audytu ex-ante, na którym opiera się cała gwarancja oszczędności — bo to z niej firma ESCO odzyskuje zainwestowany kapitał. Zaniżony albo źle policzony audyt to w tym modelu nie odrzucony wniosek, lecz kontrakt, który się nie spina finansowo

Zbiorę praktyczne wnioski. Niezależnie od ścieżki — dotacyjnej konkurencyjnej czy ESCO/EPC — fundamentem całego przedsięwzięcia jest dokumentacja audytowa. To ona wyznacza zakres inwestycji, przesądza o liczbie punktów, określa poziom redukcji Ep i EK, a w formule ESCO stanowi podstawę gwarancji. Do tego program wymaga między innymi obowiązkowej ekspertyzy ornitologicznej i chiropterologicznej przed pracami, udokumentowanego prawa do dysponowania obiektami dla 100% zakresu oraz zgodności z zasadą „niewyrządzania znaczącej szkody środowisku” (DNSH).

Do rachunku trzeba też wpisać pożyczkę uzupełniającą — oprocentowanie stałe 1%, okres finansowania do 15 lat, karencja w spłacie kapitału do 12 miesięcy od zakończenia inwestycji. Dla inwestycji dotacyjnych łączny poziom finansowania dotacja plus pożyczka sięga 85% kosztów, przy limicie kosztu kwalifikowanego 2 500 zł/m² powierzchni o regulowanej temperaturze (3 000 zł/m² dla obiektów zabytkowych).

Mówiąc wprost: to jest dokładnie ten rodzaj projektu, który wymaga audytu obejmującego przegrody, źródło ciepła, wentylację, fotowoltaikę, magazyny energii i automatykę w jednym spójnym bilansie — a nie wydruku z programu obliczeniowego dla samej bryły budynku. Takich audytów efektywności energetycznej o rozbudowanym zakresie technicznym podejmuje się w Polsce niewiele pracowni. W Optima RES sporządzamy nawet najbardziej złożone audyty energetyczne i audyty efektywności energetycznej — także takie, które łączą park techniczny, instalacje OZE i automatykę budynkową w jednej dokumentacji. 

Program NFOŚiGW „Poprawa efektywności energetycznej budynków szpitalnych” to miliard złotych, ale dofinansowanie termomodernizacji szpitali rządzi się tu twardą matematyką, nie dobrymi chęciami. Poniżej 30% redukcji energii pierwotnej i 25% końcowej wniosek nie wchodzi do gry. Poniżej 5 punktów zostaje odrzucony, poniżej 7 punktów dostaje 49% zamiast 85% dotacji. Samej termomodernizacji nie wystarczy do 7 punktów — trzeba dołożyć fotowoltaikę, efektywne źródło ciepła i automatykę budynkową (BACS). A dla szpitali powyżej I poziomu zabezpieczenia jedyną drogą jest formuła ESCO/EPC, w której wiarygodny audyt ex-ante decyduje o tym, czy kontrakt w ogóle się spina. Wspólny mianownik obu ścieżek jest jeden: dobrze policzony, kompleksowy audyt energetyczny — i to on powinien powstać jako pierwszy, a nie na końcu.

Pełne dokumenty programowe dostępne są na stronie NFOŚiGW.

Planują Państwo udział w programie NFOŚiGW dla szpitali i potrzebują profesjonalnej dokumentacji audytowej? Zachęcamy do kontaktu! mail biuro@optimares.pl  tel.781 456 538.

Picture of Michał Górczyński

Michał Górczyński

Audytor i doradca energetyczny, CEO Optima RES Sp. z o.o.


Od 2016 roku związany z branżą instalacji HVAC i doradztwa energetycznego. Ekspert Audytor Energetyczny Banku Gospodarstwa Krajowego, Ekspert Efektywności Energetycznej Programu Priorytetowego Czyste Powietrze, Rekomendowany Audytor Związku Audytorów Energetycznych. Wierzy, że istnieje możliwość połączenia opłacalności z ekologią na fundamencie zdrowego rozsądku i wiedzy inżynierskiej. Pasjonat nowoczesnych technologii w budownictwie.

Udostępnij

Facebook
LinkedIn
X
Pinterest

Więcej artykułów